salon sukien ślubnych

salon sukien ślubnych

Dziewczyny, jakie suknie ślubne są teraz modne i gdzie wy kupowałyście swoje? Ile zapłaciłyście za swoją suknię i kiedy to było? Robię małe rozeznanie w cenach i ciekawi mnie, który salon sukien ślubnych ma najlepszą ofertę. Dziękuję za odpowiedzi, buziaczki. :)

RAK-Buuu

Posty: 8

 
Ja polecam komisslubny.pl. Kupiłam tam sukienkę za 1200 zł dokładnie i w tym jeszcze było bolerko i welon, więc cena naprawdę niska. Umówiłam się z sprzedającą na przymierzenie sukienki u niej w domu no i pasowała. Musiałam zrobić tylko niewielką korektę długości, bo była o parę centymetrów za długa.

Zdzichu 

Posty: 7

 
Ja mam właśnie duży biust i w takiej gorsetowej się czuję super, bardzo kobieco. Jeśli chodzi o działanie to jest tak, że na tym portalu dziewczyny wystawiają własne suknie. Nie kupuje się przez portal, tylko umawiasz się po prostu z konkretną dziewczyną i jedziesz przymierzyć sukienkę. Jak Ci pasuje, to kupujesz na miejscu i wszystko.

dobrawaaa

Posty: 8

 
Ja swoją sukienkę kupiłam na stronie komisu ślubnego i wszystkim o tym powiedziałam. wcale się nie wstydziłam, bo po co. Mam ją dokładnie z tej strony: a href="https://www.komisslubny.pl/salon-sukien-slubnych"/>komisslubny.pl/salon-sukien-slubnych.

pawel253

Posty: 7

 
Półtora tysiąca, sprzedawana jako zwykła suknia wieczorowa, ale w kolorze śnieżnobiałym, więc idealnie nadawała się na ślub. Była dobrze dopasowana, niczego nie musiałem przerabiać i czułam się w niej fantastycznie. Nie wiem jakie są teraz trendy, ale wydaje mi się, że obowiązuje minimalizm.

Yuri20

Posty: 11

 
Nie wiem, chyba jakoś dziwnie bym się czuła w używanej sukni. Miałabym wrażenie, że ta sukienka miała już swoją historię, już jedno wesele przeżyła i jest dla kogoś innego. Wszystko kupuje często używane, ale sukni jakoś bym nie chciała.

Suit

Posty: 13

 
Co ty gadasz, to tylko rzecz. Nawet nie symbol, chociaż może tylko w pewnym zakresie. Ja tam w żaden sposób się nie opieram używanym rzeczom. Jak mam zaoszczędzić na coś, co lubię, to na fatałaszki, nawet jak to jest suknia ślubna, wydam mniej. Moja też była używana, z poprzedniej kolekcji i jakoś wszyscy byli nią zachwyceni.

szaro

Posty: 11