04.06.2017 10:04:57
Jestem samotną matką. Wynajmowałam mieszkanie, ale nagle czynsz wzrósł, obniżono mi pensję przez restrukturyzację zadłużenia (zwolnienie grupowe), a do tego doszły niekorzystne zmiany w umowie kredytowej. Musiałam podjąć decyzję o upadłości konsumenckiej, bo z pensją lekko ponad 2000 złotych na rękę (wcześniej 4000) nie miałam szans utrzymać się w spłacie dotychczasowych zobowiązań. We Wrocławiu jest biuro oddłużeniowe przy Legnickiej 65. To fundacja Quo Vadis. Korzystałam z ich wiedzy przy całym procesie upadłości konsumenckiej. Przede wszystkim zadbano, aby w skład układu wchodziły wszystkie wierzytelności. Na etapie postępowania czułam się bezpiecznie. Teraz jeszcze spłacam wierzycieli, ale już niedługo. Zmieniłam też pracę. Prawdopodobnie zacznę własny biznes, ale już i tak się nie zadłużę. Może to i lepiej. Sytuacja w życiu zmieniła się u mnie dramatycznie na niekorzyść, ale upadłość konsumencka w obecnych warunkach prawnych nie jest wcale taka straszna.