twarze kontrkultury wspomnienia bitniczki

twarze kontrkultury wspomnienia bitniczki

Różne opinie się słyszy na temat – Wspomnień bitniczki, Diane di Prima. Ktoś to czytał? Niby taka literatura porno, mocniejsza od Greya i całej tej reszty..:P Sama nie wiem, kupować?

codePerformance

Posty: 18

 
Kiedyś to połykałem książki jedna za drugą, ale ostatnio po prostu jestem tak zarobiony, że autentycznie czas mi nie pozwala. A szkoda, bo tyle dobrej prozy się pojawiło w ostatnim czasie..choćby Stasiuka bym sobie poczytał.

berry1

Posty: 19

 
U nas w Polsce jest niestety problem z dobrymi przekładami. Większość dzieł anglojęzycznych jest tak kaleczonych przez tłumaczy, że po prostu nie daje się tego czytać. A ja na domiar złego jest po anglistyce, więc siłą rzeczy jestem przeczulony na te kwestię.

67_678

Posty: 30

 
Lubię prozę, którą się lekko czyta, taką naprawdę, którą można wciągnąć jednym tchem w ciągu jednego dnia. Dlatego dużo czytuję Buka, trochę Millera, oni to mają taki dosadny, swojski język, że książki się czyta w mgnieniu oka i chce następne.

Shastka

Posty: 29

 
Sam szukam teraz jakiejś książki na prezent i chyba się skuszę na Przekręt. Futbol i zorganizowana przestępczość. To zbiera bardzo dobre opinie, zresztą serial na podstawie książki kręcą, więc to nie przypadkowa popularność.

eserved

Posty: 30

 
Ja to zawsze mam plan, żeby czytać książkę w pociągu, ale tak trzęsie, że po kilku stronach wymiękam i daję sobie spokój :P I tak mój ambitny plan na skosztowanie odrobiny kultury zazwyczaj zostaje niewykonany ;D

looque66

Posty: 24

 
Powiem szczerze, że ja za mocną a tym samym wulgarną literaturą nie przepadam, i po kilku stronach H. Millera dałam sobie spokój, ale np. Candy od Southerna i Hoffenberga już mi przypadła do gustu. Demaskują panowie obłudę, nazywają rzeczy po imieniu, poza tym pióro mają obaj dość lekkie, przez to czyta się jednym tchem. Książkę kupowałam z serii Twarze Kontrkultury ze stronki officyna.com.pl/seria-10. Moim zdaniem udany przekład, nie mam w sumie porównania, ale językowo nic mi tu nie zgrzyta.

ciopix

Posty: 24

 
Pamiętam jak rok temu próbowałem przebrnąć przez Wojnę Polsko Ruską od Masłowskiej...nie da się przez to przebrnąć, to było za dużo jak na moje poczucie estetyki...nie wiem skąd taka popularność. Zresztą film też był słaby.

harry black

Posty: 24